Podsumowanie

Cześć wszystkim

Wiem, że już zaczął się nowy rok, ale chciałam bym zrobić takie podsumowanie 2017.

Styczeń 2017

Ubiegły rok zaczęłam z nowo poznaną osobą. Spotkaliśmy się dokładnie na lodowisku w dniu 25 finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ten pan przypadkowo zapytał się mnie czy może mi udzielić kilku rad dotyczących jazdy na łyżwach. Zgodziłam się i tak zaczęła się nasza znajomość.

Pod koniec stycznia zdobyłam trzecie miejsce na zawodach łyżwiarskich

Marzec

W  marcu napisałam chyba jak do tej pory najlepszy wiersz pt. “Jedno słowo”. Ja jako autorka uważam, że jest jednym z najlepszych moich wierszy, ponieważ zawiera przesłanie metaforyczne. Zauważyłam, że jak jestem w dołku, to piszę najlepsze wiersze.

A w marcu byłam w teatrze, na bardzo dobrej musicalowej komedii. Pamiętam to wydarzenie do dziś. Aktorzy po zakończeniu seansu, wrócili na scenę i zaśpiewali na bis.

Kwiecień

W kwietniu pisałam egzaminy. Do dziś pamiętam jak moja wychowawczyni “zabroniła” nam chodzić na zawody. Chciała, żebyśmy dobrze napisali, ale no cóż od pierwszej podstawówki byliśmy klasą sportową. Więc z duszą sportową chyba raczej nie można wygrać.

Maj

W połowie maja miałam bierzmowanie. Z tym wydarzeniem kojarzy mi się pobyt babci w szpitalu. No niestety dostała udaru, jakoś z tego wyszła, lecz udar pozostawił po sobie ślady.

Czerwiec

Oj tu się dużo działo. Koniec roku szkolnego. Czas pożegnań. Wspólna pizza i deser z moją byłą wychowawczynią. Wybór nowej szkoły.

Lipiec

Tu jest bardzo radośnie, bo mój blog obchodził pierwsze urodzinki. Spędziłam niesamowite wakacje u babci. Mój ośmioletni kuzyn i ja stanowimy idealne połączenie do pieczenia ciast.

Sierpień

To był czas trochę przykrych zdarzeń, lecz nie do końca. Takim pozytywnym wydarzeniem było oglądanie spadających gwiazd. Poważna kłótnia z mamą. Cały czas dostawałam negatywne komentarze od moich bliskich. Pojawił się u nich strach, do którego nie chcieli się przyznać. Bardzo w tedy pomógł mi mój wujek. Również dostawałam wsparcie od różnych blogerów. Za które bardzo dziękuje 🙂

Końcówkę sierpnia bardzo miło wspominam, bo pobiłam swój dotychczasowy rekord na basenie. Zrobiłam 62 długości basenowe.

Wrzesień

Nowa szkoła, nowi ludzie, nowe otoczenie. Bardzo długo czekałam na pierwszy dzień nowej szkoły. Już pierwszego dnia poznałam moją koleżankę, z którą siedzę teraz cały czas w ławce.  W połowie września pojawiły się pierwsze musztry, które organizowali maturzyści. Już pod koniec tamtego miesiąca musiałyśmy zdać pierwsze zaliczenie na wf, którym był bieg wytrzymałościowy. Ojejku zapomniałabym o Nominacji do Liebster Award. Bardzo się ucieszyłam, że zostałam nominowana

Październik

Na dzień nauczyciela mieliśmy rykowisko. Musieliśmy wykonać szereg różnych czynności, by zostać przyjętym do braci leśnych. Po rykowisku odwiedziłam  moje byłe gimnazjum. Widziałam, że nauczyciele są chyba dumni, że ich uczennica poszła do szkoły mundurowej.

Listopad

Listopad zaczęłam od wycieczki integracyjnej. Był wspólny taniec, wspólne śpiewanie, to mi się bardzo podobało. Zapisałam się do wolontariatu i właśnie w listopadzie uczestniczyłam w super akcji, którą było pakowanie kalendarzy.

Grudzień

Oj, grudzień zaczęłam z super akcentem. Znów pobiłam swój dotychczasowy rekord na basenie. Tym razem przepłynęłam 72 baseny. Wystarczy pomnożyć to przez 25 i daje wynik 1800m. Niedługo później okazało się, że z dniem 31 stycznia obecnego roku blogi zostają zamknięte. A później były święta. Święta, święta i po świętach.

Podsumowując

Ubiegły rok był dla mnie czasem pozytywnych wydarzeń i jak negatywnych. Jedne przeplatały się z drugimi. Ale patrząc na to obiektywnie, to przecież pozytywne wydarzenie nie może istnieć bez negatywnego. Tak samo musi być jakaś przyczyna i skutek. Zawsze po burzy, przychodzi słońce. Tym akcentem będę kończyć mój wpis.

Do następnego wpisu. Cześć 🙂

 

Advertisements

2 thoughts on “Podsumowanie

  1. Sprawa ma się tak, dałam się namówić i po miesiącu przerwy wróciłam do blogowania. Jak to będzie dalej okaże się w praniu. Nie wgrałam treści z poprzedniego bloga, zresztą stali czytelnicy wiedzą o mnie co nieco, a jeśli trafią się nowi, to nikt nie będzie czytał o prehistorii.

    Fakt, gdybyśmy doświadczali samych pozytywów to nie cieszyły tak, jak w zestawieniu z negatywami.
    Ja nie zrobiłam podsumowania roku, o czym wspomniałam tutaj: (gdybyś miała ochotę zerknąć)
    https://blogmatylda.wordpress.com/2018/01/08/nowy-stary-rok/
    Generalnie nie mam na co narzekać, tylko szkoda, że z każdym mijającym rokiem coraz bardzie żółknie metryka.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s